Jawacz Klub Polska |

Volne Setkani Jawaru - 29-31 lipiec 2011

Do tego wyjazdu przystawiałem się już rok wcześniej ale nie wyszło. Teraz miało być inaczej.

Piątek godzina 6 rano, kończę pracę po nocnej zmianie i walczę luzem w główce ramy. Mimo różnych problemów udaję się naprawić i startuje koło 8.00. Uśmiech nie schodzi z twarzy, jadę do kraju w którym to wszystko się zaczęło.

W Kuczborku zatrzymuję się aby wzmocnić organizm napojem energetyzującym.



W Opolu wskakuję na A4 i po kilku kilometrach zaczynają kłopoty, w tylnym kole brak powietrza, taka sytuacja nie była mi obca i dosyć szybko sobie poradziłem.



Niestety po kolejnych kilku kilometrach sytuacja się powtarza i tak trzy razy, w końcu poddaję się. Jeden telefon załatwia sprawę. Po kilku godzinach oczekiwań na Orlenie przybywa do mnie z odsieczą Zysiu z oponą (przednią) i dętką. Dalej jedziemy już razem.

Droga do Jeleniej Góry minęła doszyć szybko a tam czekali już Jawsim z Madzią i Silbert a Holger przygotował dla mnie całe koło z tylnym kapciem. Ekspresowa przekładka, łyk wody i startujemy dalej.



Ostatnie tankowanie w kraju i po kilku minutach przekraczamy granicę Czech. Oto po 24 latach moja jawa powraca do ojczyzny. Jednak aura nie przywitała nas gościnnie, padało dosyć mocno. Zrobiło się ciemno a deszcz i kręte drogi uniemożliwiły szybka jazdę. Pojechaliśmy skrótem który jak na ironie wydłużył czas jazdy, średnia prędkość to 30-40 km/h czasem szybciej. Po kilku godzinach jazdy w deszczu było nam już obojętne którędy jedziemy i zaufaliśmy nawigacji, na widok tablicy z napisem "Stary Tyn" moje serce napełniło się radością, udało się!!! O północy przejechaliśmy przez bramę z napisem "Volne Setkani Jawaru".

Byłem padnięty, niewyspany, przemoknięty ( wodoodporna kurtka przemokła), zmarznięty, głodny i chlupało mi w butach ale dojechałem!

Rozgościliśmy się w pokoju, przebraliśmy w suche ciuchy a potem kosztowaliśmy czeskie piwo.

Rankiem poszliśmy zobaczyć okolice i poznać ludzi takich jak my no i oczywiście zobaczyć Jawy. Zobaczywszy jawę 500 OHC, pierwszy raz na żywo i w kolorze przypomniałem sobie pewien cytat: " Królowa jest tylko jedna"



A ponieważ to zlot miłośników jawy, to były również inne "smaczki"



Były również jawy z ostatnich lat:



Całą sobotę spędziliśmy na oglądaniu motocykli i rozmowach z naszymi braćmi jawerami. Mi szczególnie przypadła do gustu "czystość rasy", żadnych innych motocykli, żadnej zbieraniny tylko i wyłącznie Czeskie jawy i cezety. Organizacja imprezy przednia! Wszystko było tak jak bym sobie tego życzył, żadnej komercji tylko ten niepowtarzalny klimat dawnych lat. Ale my tez mieliśmy swój smaczek, dużym zainteresowaniem cieszyła się jawa Holgera.



A ja w międzyczasie zasmakowałem jazdy Zysiową jawą Hopper i ta przejażdżka będzie chyba brzemienna w skutkach...



My również pokazaliśmy Czechom że Polacy nie gęsi i swoje knedle mają! Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, dobiegał również końca ten zlot.

Wczesnym niedzielnym rankiem szykowaliśmy się do powrotu, deszcz znów padał



Ostatnia fotka przed wyjazdem



Przejście graniczne



Po kilkunastu godzinach jazdy w deszczu jawa wyglądała okropnie



Wróciłem do domu koło 17-tej tym razem droga trwała 10 godzin. Mimo zmęczenia , mokrych butów, problemów z oponą i ciągłego deszczu nie żałuję ani chwili.

Wielkie dzięki dla tych którzy mi pomogli.

Za rok znów tam pojadę!

Tekst i zdjęcia: Piotrex

Wszelkie prawa do użytych na tej stronie materiałów, nazw i znaków handlowych należą do ich właścicieli.

Prawa autorskie do zdjęć, artykułów i komentarzy należą do ich autorów.

Zobacz film ze zlotu: PLAY 1

Zobacz film ze zlotu: PLAY 2

Galeria:

01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 phoca_thumb_l_1 phoca_thumb_l_2 phoca_thumb_l_3 phoca_thumb_l_4 phoca_thumb_l_5 phoca_thumb_l_6 phoca_thumb_l_7 phoca_thumb_l_8 phoca_thumb_l_9 phoca_thumb_l_10 phoca_thumb_l_11 phoca_thumb_l_12 phoca_thumb_l_13 phoca_thumb_l_15 phoca_thumb_l_16 phoca_thumb_l_17 phoca_thumb_l_18 phoca_thumb_l_19 phoca_thumb_l_20
Obraz 001 Obraz 002 Obraz 003 Obraz 004 Obraz 006 Obraz 007 Obraz 008 Obraz 009 Obraz 010 Obraz 011 Obraz 012 Obraz 014 Obraz 015 Obraz 016 Obraz 017 Obraz 018 Obraz 019 Obraz 020 Obraz 021 Obraz 022 Obraz 023 Obraz 024 Obraz 027 Obraz 028 Obraz 030 Obraz 031 Obraz 032 Obraz 033 Obraz 034 Obraz 035 Obraz 036 Obraz 037 Obraz 038 Obraz 039 Obraz 043 Obraz 044 Obraz 045 Obraz 047 Obraz 048 Obraz 049 Obraz 050 Obraz 051 Obraz 052 Obraz 053 Obraz 054 Obraz 056 Obraz 057 Obraz 059 Obraz 063 Obraz 065 Obraz 067 Obraz 068 Obraz 069 S8300397 S8300398 S8300399 S8300401 S8300402 S8300403 S8300404 S8300405 S8300406 S8300407 S8300408 S8300410 S8300411 S8300413 S8300414 S8300417 S8300418 S8300419 S8300420 S8300421 S8300422 S8300423 S8300425 S8300426 S8300427 S8300428 S8300430 S8300436 S8300437 S8300441 S8300442 S8300443 S8300445 S8300448 S8300449 S8300450 S8300451 S8300452 S8300453 S8300454 S8300455 S8300463 S8300464 S8300465 S8300466 S8300468 S8300470 S8300471 S8300473 S8300476 S8300477 S8300478 S8300479 S8300480 S8300481 S8300484 S8300485 S8300486 S8300487 S8300488 S8300489 S8300496 S8300497 S8300498 S8300499 S8300500 S8300501 S8300502 S8300510 S8300513 S8300514 S8300516 S8300517 S8300518 Zdjęcie0205 Zdjęcie0206 Zdjęcie0207 Zdjęcie0208 Zdjęcie0209 Zdjęcie0210 Zdjęcie0211 Zdjęcie0212 Zdjęcie0214 Zdjęcie0215 Zdjęcie0216 Zdjęcie0217 Zdjęcie0218 Zdjęcie0219,1 Zdjęcie0219,2 Zdjęcie0219,3 Zdjęcie0219,4 Zdjęcie0219